Polskie wybrzeże przechodzi największy rozkwit od dekad. Port Gdańsk pełni dziś rolę oceanicznej bramy dla kontynentu, z bezpośrednimi zawinięciami serwisów z Azji. W Świnoujściu ruszyła w lipcu budowa głębokowodnego terminala, który będzie pełnił podobną funkcję. Gdynia i Szczecin biją własne rekordy kontenerowe.
Na wzrost przeładunków w polskich portach wpływa również sytuacja geopolityczna. Do końca sierpnia 2026 r. na trasę przez Kanał Sueski wróciło około 18 proc. zdolności na kierunku zachodnim Azja–Europa, co skraca tranzyt i zwiększa liczbę zawinięć w portach. Rośnie także import do Polski: według danych GUS w pierwszej połowie 2026 r. był on o 5,1 proc. wyższy niż rok wcześniej. Dla operatorów logistycznych oznacza to rosnący wolumen ładunków wymagających kompleksowej obsługi – od transportu i odprawy celnej po magazynowanie i dystrybucję.
Terminal i zaplecze – system naczyń połączonych
Zanim towar trafi na półkę albo na linię produkcyjną u nabywcy, trzeba go rozformować, przeładować, odprawić celnie, a zwykle także przez jakiś czas składować. Często operacje te nie odbywają się na nabrzeżu, lecz w magazynach i terminalach cross-dock w promieniu kilkudziesięciu kilometrów od portu. W imporcie drobnicowym LCL dekonsolidacja jest warunkiem wejścia do dystrybucji – zawartość jednego kontenera rozjeżdża się do kilkunastu odbiorców. Dlatego sama przepustowość terminalu kontenerowego nie wystarczy – równie istotna jest wydajność zaplecza logistycznego, które za nim stoi.
Inwestycje portowe napędzają region i otwierają go na Europę
Baltic Hub uruchomił trzeci terminal kontenerowy, Gdynia po raz pierwszy przekroczyła w 2025 r. próg miliona TEU, a zespół portów Szczecin–Świnoujście przeładował w 2025 r. o 7,5 proc. więcej niż rok wcześniej. Dynamiczny rozwój polskich portów sprawia, że coraz częściej obsługują one nie tylko rynek krajowy, ale także rynki Europy Środkowo-Wschodniej. Rozbudowywane są również połączenia kolejowe i drogowe – zarówno prowadzące w głąb kraju, jak i łączące polskie porty z innymi rynkami regionu. To one w dużej mierze decydują o tym, jak szybko ładunek dotrze z portu do odbiorcy w głębi kontynentu.
To właśnie infrastruktura transportowa i zaplecze logistyczne pozwalają polskim portom skutecznie konkurować z portami Europy Zachodniej i Południowej. Na Pomorzu zmiany widać m.in. w tempie, w jakim powstaje nowa powierzchnia magazynowa. Na koniec 2025 r. 84 proc. powierzchni w Trójmieście będącej w budowie miało już najemcę. Szczególnie magazyny położone bezpośrednio przy portach są wynajmowane jeszcze zanim magazyn zostanie ukończony i oddany do użytkowania.
Sprawdź cały materiał.